wtorek, 3 kwietnia 2018 23:04 Po przeprowadzeniu dwóch misji – Iridium-5 oraz CRS-14 – w ciągu zaledwie trzech dni, SpaceX przygotowuje się do wystrzelenia kolejnych rakiet, w tym dwóch jeszcze w kwietniu.

Najbliższe plany SpaceX – kwiecień 2018

W ciągu zaledwie trzech dni odbyły się dwie misje z obydwóch wybrzeży Stanów Zjednoczonych – Iridium-5, podczas której na orbitę trafiło kolejne 10 satelitów konstelacji Iridium NEXT, oraz CRS-14, w ramach której w przestrzeń kosmiczną wyniesiony został towarowy statek Dragon, który dostarczy na Międzynarodową Stację Kosmiczną zapasy i eksperymenty. SpaceX przygotowuje się już jednak do przeprowadzenia kolejnych startów, w tym dwóch jeszcze w kwietniu.

TESS na orbicie Ziemi, wizja artysty (Źródło: NASA)Pierwszy z nich zaplanowano na 17 kwietnia, na godzinę 00:32 czasu polskiego (16 kwietnia, 22:30 UTC), z platformy startowej SLC-40 na Cape Canaveral, na Florydzie. Rakieta Falcon 9 wyniesie na wysoką orbitę okołoziemską (HEO) należącego do NASA satelitę TESS, który za pomocą kilku teleskopów ma przeprowadzić przegląd niemal całego nieba w poszukiwaniu egzoplanet krążących wokół najbliższych i najjaśniejszych gwiazd. Satelita będzie wypatrywać tranzytów, czyli sytuacji, kiedy planeta przechodzi na tle swojej macierzystej gwiazdy, powodując okresowo spadek jej jasności.

TESS będzie pracować na orbicie o rezonansie 2:1 z Księżycem, znanej jako orbita P/2. Falcon 9 umieści satelitę na orbicie transferowej o perygeum 200 km, apogeum 275 tys. km i inklinacji 28,5º, a na docelową orbitę TESS dotrze wykorzystując dodatkowy silnik oraz asystę grawitacyjną Księżyca.

Pierwszy stopień, który weźmie udział w tej misji, to ostatni nowy egzemplarz w wersji Block 4. Spodziewane jest lądowanie boostera po oddzieleniu się drugiego stopnia, jednakże jak na razie nie wiadomo, czy rakieta wróci na ląd, czy wyląduje na autonomicznej barce.

Kolejna misja to dostarczenie na geosynchroniczną orbitę transferową (GTO) pierwszego satelity telekomunikacyjnego Bangladeszu, Bangabandhu-1. Rakieta Falcon 9 ma wystartować 24 kwietnia z platformy LC-39A w Centrum Kosmicznym im. Kennedy’ego, na Florydzie. Będzie to pierwszy start z tej platformy od czasu misji demonstracyjnej Falcona Heavy. Po starcie spodziewane jest lądowanie pierwszego stopnia na autonomicznej barce OCISLY (Of Course I Still Love You) na Oceanie Atlantyckim. Satelita zbudowany przez firmę Thales Alenia Space docelowo zostanie umieszczony na długości geograficznej 119,1°E na orbicie geostacjonarnej, a jego czas działania ma wynieść co najmniej 15 lat.

Pierwszy egzemplarz rakiety Falcon 9 v1.2 w wersji Block 5 na stanowisku w ośrodku testowym SpaceX w McGregor (Źródło: Gary Blair dla NSF/L2, NASASpaceFlight.com)Dla SpaceX będzie to wyjątkowo ważny start, ponieważ zadebiutować ma Falcon 9 v1.2 w wersji Block 5. Jest to ostateczna wersja rakiety, której pierwszy stopień ma wg SpaceX mieć możliwość odbycia co najmniej dziesięciu startów bez poważniejszych napraw. Nie są spodziewane kolejne wersje Falcona 9, ponieważ aby rakieta uzyskała certyfikację do lotów załogowych, NASA wymaga siedmiu startów w niezmienionej konfiguracji. Dodatkowo SpaceX chce, aby inżynierowie pracujący do tej pory nad rozwojem Falcona 9 mogli w pełni skupić się na pracach nad nową rakietą – BFR.

Na Block 5 składa się wiele zmian, a ich celem jest zwiększenie możliwości rakiety, uproszczenie procesu budowy nowych egzemplarzy oraz umożliwienie szybkiego i łatwego wielokrotnego wykorzystywania pierwszego stopnia. Są to m.in. silniki Merlin o zwiększonym ciągu, składane nogi do lądowania, dodatkowa osłona termiczna, tytanowe lotki sterowe, przeprojektowane zbiorniki na hel (ang. COPV – Composite Overwrapped Pressure Vessel) oraz usprawnione turbopompy w silnikach. Block 5 nieco różni się wizualnie od poprzednich wersji – łącznik pomiędzy pierwszym i drugim stopniem oraz nogi do lądowania są czarne.

Na pierwszą połowę maja zaplanowano start z zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Iridium-6, czyli szósta z ośmiu misji na zlecenie firmy Iridium, będzie się nieco różnić od pozostałych. Tym razem zamiast dziesięciu satelitów konstelacji Iridium NEXT, w przestrzeń kosmiczną zostanie dostarczonych jedynie pięć. Dodatkowo jednak na szczycie rakiety Falcon 9 znajdzie się miejsce dla dwóch bliźniaczych satelitów GRACE-FO. 

Iridium NEXT będzie dostarczać usługi dostępu do Internetu oraz komunikacji głosowej. Po ukończeniu konstelacji, która ma liczyć 66 aktywnych satelitów na orbicie, z usług świadczonych przez ten system będzie można korzystać na całej Ziemi. 

Pierwszy stopień Falcona 9 na Landing Zone 1 po lądowaniu w trakcie misji Zuma, 8 stycznia 2018 roku (Źródło: SpaceX)GRACE-FO to wspólny projekt NASA oraz Niemieckiego Centrum Badań nad Naukami o Ziemi (niem. GFZ – Das Deutsche GeoForschungsZentrum). Zadaniem satelitów, które będą okrążać Ziemię w odległości 220 km od siebie, będzie badanie przemieszczania się mas wody, co z kolei umożliwi monitorowanie zmian w podziemnych zasobach wody, jej ilości w dużych jeziorach i rzekach, wilgotności gleby, wielkości pokryw lodowych i lodowców oraz poziomu morza. Dzięki precyzyjnym pomiarom odległości między sobą oraz danym z odbiorników GPS i akcelerometrów, można będzie wykrywać anomalie grawitacyjne. Zebrane przez satelity informacje będą wykorzystywane do tworzenia miesięcznych map ziemskiego pola grawitacyjnego, które mają pokazywać, jak masa (na którą w większości składa się woda) przemieszcza się wokół planety.

Start rakiety Falcon 9 z misją Iridium-6 obecnie jest planowany na 10 maja, na godzinę 23:00 czasu polskiego (21:00 UTC). Rakieta wystartuje z platformy SLC-4E w Vandenberg Air Force Base, w Kalifornii. Tym razem zostanie wykorzystany używany wcześniej pierwszy stopień rakiety, który brał udział w misji Zuma w styczniu bieżącego roku. Wtedy rakieta wylądowała na platformie Landing Zone 1 na Cape Canaveral. 

Odzyskana połowa osłony ładunku po misji Iridium-5 (Źródło: Elon Musk)Jak poinformował Elon Musk za pośrednictwem serwisu Twitter, w najbliższych tygodniach firma SpaceX planuje też przeprowadzenie testów związanych z odzyskiem osłon ładunku. Mają one polegać na zrzucaniu ze śmigłowca połowy osłony na spadochronie. To z kolei ma pozwolić na rozwiązanie problemu z plączącymi się linkami spadochronu. Problem ten występuje dlatego, że spadająca osłona mocno zaburza ruch powietrza przed spadochronem, przez co trudno nim sterować. Taka sytuacja miała miejsce podczas ostatniej misji – Iridium-5. Przez trudności z kontrolowaniem spadochronu nie udało się skierować osłony na pokład statku Mr. Steven. Wylądowała ona w oceanie, podobnie jak podczas misji z satelitą PAZ w lutym. Rozwiązanie tego problemu ma docelowo pozwolić na odzysk i ponowne użycie wartych kilka milionów dolarów osłon.

Źródła: US Launch Schedule, NASA (1), NASA (2), NASA (3), Reddit, BTRC, Gunter’s Space Page (1), NASASpaceFlight.com, AmericaSpace, NASA (4), Gunter’s Space Page (2), Elon Musk (1), Elon Musk (2)

Autorzy

Najbliższy start
2018-06-29 11:41
CRS-15
Data 29 czerwca 2018
Godzina 11:41 czasu polskiego
Okno startowe natychmiastowe
Miejsce startu CCAFS SLC-40 
Rakieta Falcon 9 v1.2
Ładunek Dragon (D1-17), ECOSTRESS, LEE
Popularne artykuły
Najważniejsze tagi
Zaprzyjaźnione strony